Najwyższej klasy Roomba może teraz uzupełniać wodę za pomocą stacji dokującej wielkości mebla






IRobot ma jeszcze więcej nowych robotów do obejrzenia. W tym tygodniu odświeżona oferta z najwyższej półki obejmuje Roombę Combo j9+ w cenie 1399 dolarów. Podobnie jak Combo j7+ , jest to odkurzacz z nakładką mopa zamontowaną na ramieniu wahadłowym. W trybie mopa nakładka kołysze się pod robotem i ciągnie po podłodze. Kiedy nadchodzi czas odkurzania dywanu, zamiast podnosić nakładkę tylko o kilka milimetrów i potencjalnie przeciągać ją po dywanie, cała nakładka obraca się w górę robota i wygląda jak spoiler wyścigowy. Aktualizacja do j9+ obejmuje nową stację dokującą, która może napełnić zbiornik wody robota, oraz funkcję „SmartScrub”, która lepiej radzi sobie z mopem.
Większość nowych funkcji jest dostępna w nowej stacji dokującej. Te doki próżniowe w nieunikniony sposób stają się coraz większe w miarę zwiększania się ich możliwości, a stacja dokująca Combo j9+ jest tak duża, że zdjęcia prasowe iRobota w humorystyczny sposób sugerują dekorowanie podstawy Combo j9+ poprzez umieszczenie na niej wazonu lub innych drobiazgów. Stacja dokująca Combo j9+ ma już rozmiary małego stolika bocznego, więc iRobot twierdzi, że dzięki temu stacja dokująca ma „blat przypominający drewno, który pełni także funkcję powierzchni użytkowej”. W rzeczywistości wygląda całkiem nieźle, ze ściągaczem na obwodzie i obszyciem ze sztucznej skóry przywieszka z boku pełniąca funkcję uchwytu do otwierania. Chwyć za zaczep, a przód stacji dokującej otworzy się jak szafka.






Wewnątrz drzwi znajdziesz poręczne pojemniki do przechowywania nowych podkładek do mopa i worków do odkurzacza. W głównej części stacji dokującej na górze znajduje się biały zbiornik na płyn czyszczący, a poniżej znajduje się szuflada na worek na kurz. W sumie spowoduje to wyssanie kurzu z robota i napełnienie go wodą, a iRobot twierdzi, że otrzymasz „60 dni usuwania brudu i 30 dni uzupełniania płynu”.
Brakującą cechą jest to, że stacja dokująca nie jest w stanie wyczyścić nakładki mopa, więc mopowanie nie jest jeszcze całkowicie bezobsługowe. Najbardziej zaawansowanym wielofunkcyjnym robotem mopowym jest prawdopodobnie RoboRock Q Revo , który ma stację dokującą do czyszczenia nakładki mopa i suszarkę – po pracy fantazyjna suszarka do włosów wydmuchnie nakładki mopa, więc nie będą nie śmierdzi pleśnią.
Z tego, co wiemy, robot musi wjeżdżać do doku w dwóch kierunkach, w zależności od tego, czy chce uporać się z kurzem, czy z wodą. Jest jeden pojemnik na kurz i wodę, więc porty umożliwiające dostęp do obu części pojemnika znajdują się z tyłu robota. Porty stacji dokującej nie są jednak ustawione w taki sposób — port wody znajduje się przy tylnej ścianie stacji dokującej, a port odprowadzający kurz znajduje się z przodu. Kiedy robot zacznie ciągnąć do przodu, podkładki ładujące i otwór do usuwania kurzu ustawią się w jednej linii ze stacją dokującą, aby włączyć zasilanie i sam się opróżnić. Aby napełnić się wodą, robot musi wyjść z doku, obrócić się, a następnie wjechać tyłem i podłączyć się do niego.
Nowa Roomba jest też nieco inteligentniejsza. „Dirt Detective” i „SmartScrub” spróbują wykryć stopień zabrudzenia obszaru i w razie potrzeby przejrzą go wielokrotnie. iRobot twierdzi, że bot będzie teraz „nauczył się na podstawie poprzednich misji sprzątania, aby automatycznie nadawać priorytet brudniejszym pomieszczeniom i dostosowywać ustawienia, takie jak ssanie, przebiegi sprzątania i szorowanie”, może także regulować siłę ssania. Funkcja SmartScrub ma na celu przeciwdziałanie niektórym bardziej zaawansowanym robotom mopującym, takim jak Q Revo, które obracają nakładki mopa z prędkością 200 obr./min, jak odkurzacz do podłogi, co zapewnia maksymalne szorowanie podłogi. Combo j9+ nie ma czegoś takiego, ale potrafi wykryć brudne miejsce i przejrzeć je jeszcze kilka razy.
Roomba Combo j9+ jest dostępna w przedsprzedaży, a wysyłka nastąpi w październiku.
Obraz aukcji autorstwa iRobot
Dodaj komentarz